Tanie mieszkania mogą być pułapką

Jeśli wydaje się, że coś jest zbyt piękne, by mogło być prawdziwe – niestety często faktycznie tak jest. Oferty dziwnie tanich, a zarazem bardzo atrakcyjnie prezentujących się mieszkań czasem okazują się pułapką zastawioną na naiwnych. Podpowiadamy, na co trzeba uważać, gdy cena wydaje się podejrzanie niska.

Pseudoagencje

Na rynku nieruchomości nie brakuje oszustów polujących na osoby szukające mieszkania. Ich ofiarą padają często osoby, które dopiero co przybyły do większej miejscowości, np. studenci. Strategia pseudoagencji polega na tym, że wystawiają one w serwisach ogłoszeniowych bardzo korzystnie wyglądające oferty z bardzo niskimi cenami. Jednak aby uzyskać dane kontaktowe (adres mieszkania, numer do właściciela), trzeba uiścić określoną kwotę, np. 250 zł. Niestety, po opłaceniu jej okazuje się, że oferta jest już nieaktualna albo nikt nie odbiera telefonu, a agencja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za brak możliwości kontaktu. Czasami okazuje się, że dany lokal w ogóle nie istnieje pod wskazanym adresem, a zdjęcia przedstawiają inną nieruchomość.

Zwróćmy uwagę, że rzetelne agencje nieruchomości nigdy nie wymagają opłaty za samo udostępnienie danych kontaktowych właścicieli. Prowizje pośredników są pobierane dopiero przy finalizowaniu transakcji. Powinniśmy też sprawdzić pośrednika, który wystawia ogłoszenie. Jeśli nie ma nic do ukrycia, jego dane będą jawne i możliwe do sprawdzenia w Centralnym Rejestrze Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. Poza tym sam fakt, że mieszkanie w prestiżowej, atrakcyjnej lokalizacji jest dziwnie tanie, powinien być dla nas sygnałem alarmowym.

Ukryte wady

Jeśli mieszkanie zostało wystawione na sprzedaż w cenie niższej niż rynkowa, można podejrzewać, że właścicielowi z jakiegoś powodu zależy, by szybko pozbyć się lokalu. Może to być powód całkowicie niewinny, np. potrzeba nagłej przeprowadzki wskutek zmiany sytuacji życiowej. Może jednak chodzić o wady mieszkania, które są uciążliwe dla właściciela, a o których on nie wspomina, by nie odstraszyć nabywców.

Sprawdźmy dokładnie stan techniczny mieszkania, najlepiej w towarzystwie fachowca. Może się bowiem okazać, że nawet jeśli pierwsze wrażenie jest niezłe, w rzeczywistości lokal jest np. zagrzybiony i zawilgocony, co zostało zamaskowane kosmetycznym remontem. W jego otoczeniu mogą także występować czynniki uciążliwe (hałasy, zanieczyszczenia) bądź takie mają wkrótce powstać. Sprawdźmy więc w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennnego, czy w interesującej nas zacisznej (na ten moment) okolicy nikt nie planuje postawić zakładu przemysłowego.

Dodaj komentarz

(*) Pola wymagane, Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany