Tani remont

Nie zawsze stać nas na zatrudnienie ekipy remontowej i całkowitą wymianę elementów wyposażenia mieszkania. Jednak jeśli dotychczasowe sprzęty, meble, płytki itp. są nieuszkodzone i nadal spełniają swoją funkcję, tylko są nieco podniszczone z zewnątrz albo po prostu wyszły z mody lub przestały nam się podobać, możemy spróbować odnowić je sami niewielkim kosztem.

Jeśli płytki w kuchni lub w łazience nie są popękane, ale pożółkły lub reprezentują wzornictwo jeszcze z czasów PRL-u, możemy je przemalować. Obecnie w handlu dostępne są farby do płytek, które są w stanie pokryć nawet najbardziej śliskie powierzchnie. Wystarczy zmieszać dwa składniki, a powstałą mieszankę zużyć w czasie podanym przez producenta na opakowaniu (zwykle kilka dni) lub mieszać za każdym razem tylko taką ilość farby, która jest potrzebna do bieżącego malowania. Płytki odtłuszczamy, a później 2-3-krotnie malujemy wałkiem. Można kupić farby odpowiednie do różnych rodzajów płytek, w zależności od tego, czy będą one narażone np. na wilgoć (farba do płytek łazienkowych), czy na ścieranie (do płytek podłogowych). Jednak zwróćmy uwagę, że farby najłatwiejsze w użyciu występują jak na razie w niezbyt dużym wyborze kolorów. Natomiast farby dające większe możliwości (np. kolory z mieszalnika) wymagają zwykle użycia podkładów gruntujących, rozcieńczalników i ewentualnie lakierów nawierzchniowych.

W podobny sposób można pomalować meble. Mamy do dyspozycji różne rodzaje farb do renowacji mebli – np. kredowe czy akrylowe. Niektóre z nich umożliwiają uzyskanie modnego efektu postarzania, tzw. shabby chic. Można też kupić specjalne naklejki na blaty i drzwiczki, którymi łatwo i szybko odmienimy ich wygląd. Jeśli korpusy i blaty mebli kuchennych są funkcjonalne i nieuszkodzone, możemy też wymienić same fronty szafek – wyjdzie to znacznie taniej niż wymiana całej zabudowy kuchennej.

Jeśli nie dysponujemy funduszami na wymianę wanny i chcemy uniknąć bałaganu związanego ze skuwaniem płytek, a problemem jest jedynie zniszczona emalia, możemy również ją odnowić. Emalie ceramiczne w sprayu dają jedynie krótkotrwały efekt i dość szybko zaczynają się nieestetycznie łuszczyć. Lepszy efekt daje farba dwuskładnikowa nakładana wałkiem lub pędzlem. Nieco droższa (choć nadal nie wymagająca kucia) jest metoda „wanna na wannę”. Polega ona na tym, że w istniejącej wannie montuje się akrylową nakładkę.

Jeśli chodzi o ściany, mamy do wyboru malowanie lub tapetowanie. To, co okaże się tańszą opcją, zależy od stanu ścian. Jeśli ściany są pozbawione nierówności i spękań, dobrze otynkowane, wystarczy je pomalować. Natomiast jeśli są nierówne, trzeba się liczyć z koniecznością szpachlowania i szlifowania, co podwyższa koszt remontu. Jeśli więc w danej chwili nie możemy sobie na to pozwolić, łatwiej, szybciej i taniej będzie je wytapetować. Istnieje również papier gładziowy, czyli tynk w rolce, który można nakleić na ścianę. Jest on dostępny w różnych grubościach. Maskuje nierówności, a później można go pomalować lub nakleić na niego zwykłą tapetę.

Dodaj komentarz

(*) Pola wymagane, Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany